Polska będzie być może jedynym z krajów europejskich, który wykaże wzrost ekonomicznyw 2009 roku. Według szacunków Ambasady RP w Londynie obecnie państwa EuropyZachodniej odzyskująsiły po nagłym dwuletnim spadku koniunktury.
-Spodziewamy się 3% wzrostu ekonomicznego w 2010 roku – powiedział KrzysztofTrepczyński, Kierownik Wydziału Ekonomicznego Ambasady RP w Londynie wprogramie London Bridge na antenie Radia ORŁA fm.
-Dane statystyczne wskazują, że w tym roku sytuacja ekonomiczna poprawiłasię 1,1%, powinniśmy być z tego dumni.Ponieważ sąsiadujące gospodarki podnosząsię z obecnego kryzysu, a państwatakie jak Niemcy, Francja, a także Włochy i Wielka Brytania znowu sięrozwijają, Polska na tym skorzysta. Sytuacja ta automatycznie wspomoże naszeksport. Spodziewamy się 3% wzrostu ekonomicznego w 2010 roku – powiedziałKrzysztof Trepczyński, Kierownik Wydziału Ekonomicznego Ambasady RP wLondynie.
Trepczyńskistwierdził także, że eksport, jak i inwestycje nie były narażone naniekorzystny wpływ światowej recesji gospodarczej. Eksport w Wielkiej Brytanii,podczas 2-letniego kryzysu zmalał tylko o 1%, natomiast od września zacząłrosnąć. Prawdopodobnie do końca pierwszego kwartału 2010 roku stopa procentowa eksportu powróci do stanusprzed kryzysu.
Dodałtakże, że istnieje kilka czynników, które mająwpływ na wzrost ekonomicznyPolski.
-Banki nie doświadczyły kryzysu kredytowego w Stanach Zjednoczonych. Nasz systembankowy jest nowy, przejście z centralnego planowania na ekonomię rynkowązaczęło się zaledwie w 1990 roku. Nawet kredyty hipoteczne nie sąu nas takrozwinięte jak w Wielkiej Brytanii. Zadłużenie Polski nie jest tak wysokie jakna Wyspach. Co więcej, w latach 90-tych Plan Balcerowicza pomógł nam wutworzeniu solidnego fundamentu ekonomicznego – mówił w programie LondonBridge, Krzysztof Trepczyński.
- Polacy sąbardziej ostrożni, jeśli chodzi o pożyczki, których nie dostaje się z takąłatwościąjak w Wielkiej Brytanii. Rozważniej wydająpieniądze ze swojegobudżetu – powiedziała Liz Walker, przewodnicząca Stowarzyszenia PolskichPrzedsiębiorców i Firm w Wielkiej Brytanii.
-Uważam, że brytyjska gospodarka poprawia się a Polacy pojawiając się nabrytyjskim rynku biznesowym ze swoja etyką, radząsobie nie najgorzej.Obserwujemy także powrót Polaków do Wielkiej Brytanii. Brytyjska siećsupermarketów Tesco zanotowała 15-procentowy wzrost w sprzedaży polskichproduktów, do czego definitywnie nie przyczynili się klienci brytyjscy -powiedziała.
Walkerostrzegła jednak, iż wzrost ekonomiczny w Polsce nie powinien zachęcić Polakówdo masowych powrotów.
– Wzrostekonomiczny w Polsce skusił Polaków do powrotu. Uważam jednak, że obecny rynekjest doskonały dla inwestorów. Jeśli chodzi o pracowników, jest jeszcze zawcześnie. Pracownicy musząprzekonać się najpierw czy sytuacja na rynku pracyjest pewna, a zadaniem inwestorów jest jej stworzenie – dodała.
Pojawiłysię także problemy dotyczące rozwoju miejsc pracy na polskim rynku. Stopieńbezrobocia w Polsce w październiku wynosił 11%, od września tego roku wzrósł0,1%. Według polskiego Ministerstwa Pracy, stopa bezrobocia nie powinnaprzekroczyć 12%, ale wciąż jest tendencja zwyżkowa.
Gospodarzprogramu London Bridge George Matlock powiedział:
-Gospodarka Polski stała się obecnie najważniejszym elementem sektakularniepromującym jąpoza granicami. Jesteśmy świadkami rozwoju Polski. Kiedy mogliśynazwać Polskę potęgą? Musielibyśmy wrócić do roku 1979, kiedy polski produktkrajowy brutto przewyższał produkt krajowy zachodniej Portugalii.
-Nawet jeśli ludzie chcąinwstować, należy pamiętać, że Polski rynek wciąż sięrozwija, nawet jeśli jest to największy rynek w Europie – dodał Marcin Ziętek,doradca finansowy londyńskej firmy Scottsdale Consulting.
Dodałtakże, że część polskich sukcesów została odniesiona dzięki obecnie rosnącejgrupie profesjonalistów w Londynie.
-Nie zapominajmy o milionie Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii, oraz tychprzebywających w innych europejskich krajach, ponieważ to oni pomogli poprawićpolskąsytuację ekonomiczną. Niektórzy z moich klientów, którzy być możepracująfizycznie, przesyłająod 500 do 1 tys. funtów miesięcznie. Jest tookoło 5 tys. polskich złotych, co jest równe 2-miesięcznym zarobkom w Polsce. Wprzypadku tych, pracujących umysłowo, kwoty te mogąbyć znacznie wyższe. Niesugeruję jednak, że Polacy otrzymująbonusy bankowe wysokości miliona funtówczy nawet więcej! Chcę jedynie powiedzieć, że większość bonusów bankowych pozostajena terenie Wielkiej Brytanii – dodał Zientek.
Wspominałrównież, że, pieniądze przesyłane do Polski sąwydawane i może być to powodemdo zmartwienia.
-Być może marnotrawione sąduże sumy. Idealna byłaby sytuacja, kiedy pieniądzete byłyby wydawane na rozwój edukacji, transportu oraz energetyki.
AlisonHope, redaktor naczelny pisma Discover Poland, cykliczny gość programu, dodała, że w trudnej sytuacji jestta część Polski, która nie odnosi korzyści z wysokiej koniunktury kraju. Szczególniewschodnia część Polski – powiedziała Hope.
ProgramLondon Bridge jest nadawany na antenie Radia ORŁA fm w każdy poniedziałek po21:00 czasu polskiego na stronie www.orla.fm
LondonBridge is on Radio ORLA fm every Monday after 21:00 Polish time on www.orla.fm